Close

RELACJA SARDYNIA 2017

Jak co roku, początkiem sezonu odbył się zagraniczny KiteCamp z ekipą JimmyWorld. Po zeszłorocznym bardzo udanym pobycie na Fuertaventura, tym razem na majówkę postanowiliśmy zaliczyć włoską wyspę Sardynię. Na obóz zapisało się 28 osób od najmłodszego 20-letniego Szymka po dwie rodzinki z dwójką dzieci nomen omen Jaśkiem i Frankiem 😉 Ekipa rozsiana była praktycznie z całej Polski od Bielska-Białej, przez Kraków, Kielce, Wrocław, Warszawę po Bydgoszcz. Jak to zwykle bywa niepewność przy integracji wszystkich członków była tak duża jak nadzieja udanej prognozy pogody, czyli dużo słońca i wiatru. Oczywiście panująca aura w tym czasie w Polsce nie napawała optymizmem z racji 3cm warstwy śniegu, ale podchodziliśmy wszyscy do tego bardzo optymistycznie co już dawało pozytywne znaki sukcesu całego wyjazdu.

W planie mieliśmy codzienne lekcje kitesurfingu oraz spontaniczne treningi sportowe okraszone dużą dawką humoru, w które oczywiście chcieliśmy wplatać popularne opalanko. Jimmy z Ewelinką wyruszyli na Sardynie 6 dni przed przylotem całej ekipy z dwóch powodów: chcieli przejechać całe zachodnie wybrzeże kamperkiem oraz właśnie dlatego, że jechali swoim 32-letnim VW T3, na wszelki wypadek założyli mały zapas czasowy. Wszystko poszło według planu i już 30 kwietnia spotkaliśmy się z ekipą na południu wyspy w uroczej miejscowości Porto Pino gdzie przez kolejny tydzień mieszkaliśmy. Tydzień zaczął się bardzo obiecująco, bo już tego samego dnia zaliczyliśmy pierwszą popołudniową sesję kitesurfing’u w blasku zachodzącego słońca oraz lazurowej wody. Następnego dnia okazało się, że wczorajszy wiaterek był początkiem kolejnych pięknych 3 dni z Mistralem o sile ok. 16 węzłów. Ekipa pływającą skupiła się nad praktyką kolejnych tricków, a drużyna ucząca się stawiała kolejne zdecydowane kroki ku staniu się prawdziwymi kiteurferami. Idealnie w połowie wyjazdu wiatr dał nam odetchnąć, flauta pozwoliła każdemu  z czystym sumieniem zaliczyć dzień na plaży, Najodważniejsi poszli z Jimmy’m poskakać ze skałek, gdzie garstka osób zdecydowała się na lot z 15,5m i stylowe backfilpy z 9m. Dzień relaksu podsumowaliśmy długim wieczorem z DJ potańcówką ( z resztą prawie jak każdy wieczór).  Kolejnego dnia okazało się, że wiatr zaczyna nabierać na sile i już ok. godziny 12 zameldowaliśmy się na spocie w Porto Botte gdzie zaczął wiać południowo wschodni wiatr Sirocco, który towarzyszył nam do końca wyjazdu !


ALOHA

Jimmy

KONTAKT

+48 506 057 727
biurko.jimmy@gmail.com                                                                                ul. Gen. Hallera 9, 84-130 Kuźnica